O Krzyżu Pański

O Krzyżu Pański,
Symbolu potęgi miłości,
która przetrzyma wszystko,
która uniża się nisko,

która ofiaruje siebie,
która jest nieskończona w Niebie,
która jest wszystkiego przyczyną,
jest zarówno sercem i dobrą nowiną,

która z prawdy pochodzi,
która w prawdzie jest
i tylko prawdę głosi,
która cicha, a najmocniejsza jest,

O Krzyżu Pański,
Symbolu potęgi miłości,
Symbolu zwycięstwa,
nadziei, wiary i wieczności.

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://skowalska.flog.pl

Umęczony Pan

Kapie krew z Twoich przenajświętszych ran,
Cierpisz umęczony – sam,
Opuszczony i wyniszczony Pan,
Korona cierniowa przysłania Twoją skroń,
Prawa i lewa dłoń – przebite,
Serce Twoje – przebite,
Prawa i lewa stopa – przebite,
Bok Twój krwawi – przebity,
Cierpienia kielich – wypity.

Umarły na krzyżu,
Zmartwychwstały 3 dni po,
Królujący w Chwale Boga Ojca,
na wieki wieków dzielący Tron,
Jezus – nasz Król,
Powróci na Sąd!

Jak tu?

Jak tu…
Jak tu nie mówić o Tobie?
Jak tu nie myśleć o Tobie, Panie mój?

kiedy wszystko co dobre jest od Ciebie,
kiedy każdy mój oddech jest Twój,
kiedy widzę jaką nędzą jestem sam z siebie,
kiedy wygrywam kolejny bój, dla Ciebie,

kiedy upadam, chcę iść, upadam znów,
kiedy na moją głupotę brak jest słów,
kiedy czuje chłód, jest zimno w nocy,
Ty przychodzisz, zbierasz wszystkie
- co do jednej owcy,

kiedy przebaczasz, za każdym razem..
Jak Cię Panie nie kochać?
Nie mówić o Tobie?
Nie wielbić Cię? – za każdym razem,

kiedy krwawisz, cierpisz dalej na krzyżu,
dalej się śmieją, opluwają Cię, szydzą,
ale nie wiedzą te biedne dusze – co czynią,
zmiłuj się Jezu, zmiłuj się, bo one bez Ciebie zginą,

kiedy wszyscy ludzie na całej ziemi,
mój najdroższy Panie,
wiedzieliby jak Ty ich kochasz,
jakie to miłowanie,
to nie grzeszyliby już więcej nic,
- tak myślę sobie teraz,
Jak tu?
Nie sławić Ciebie?
Nie kochać Ciebie?
kiedy Ty codziennie za nas, na krzyżu umierasz.