Brudna dusza

Dusza moja jest brudna,
Jakby pokryta czarnym osadem,
Grzechem zatruta,
pychy jadem,

Dusza moja nie jest czysta,
Atakuje mnie wróg,
Tylko miłość ognista,
Może przetrwać ten bój,

Dusza moja spowita grzechem,
Zasłoną ciemności,
Buntuje się sama przeciw sobie,
W środku zwalczają się przeciwności,

Dusza moja jest brudna,
Czasem nie widać słońca,
A droga jeszcze długa,
do domu Ojca.

Zdjęcie: Black soul – Foto Giovanni Dall’Orto
Zdjęcie pochodzi ze strony: commons.wikimedia.org

Boga szukaj w sercu

Boga szukaj w sercu,
nie wśród świata zgiełku,
przebywa On w Tobie,
zrób mu miejsce,
pozwól oddychać w sobie,

Boga szukaj w sercu,
tam głęboko,
sam poczujesz,
ofiaruj mu miłość, wiarę, ufność,
a zrozumiesz,

Boga szukaj w sercu,
planuj z Nim każdy dzień,
módl się nieustannie,
uwierz, kochaj Go i nadzieję miej.

Zdjęcie pochodzi ze strony: https://i0.wp.com

W łagodności spowitej blaskiem

W łagodności spowitej blaskiem,
narodzonym na nowo,
w miłości niebiańskiej,
wypalony Twój owoc,

w delikatności doskonałej,
w mądrości niewyobrażalnej,
w miłości niewyrażalnej,
utworzony każdy,

W doskonałości z doskonałości doskonałej,
w Świętości ze Świętości Świętej,
niepojmowalnej,
Jesteś.

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://vignette4.wikia.nocookie.net

Jak to jest?

 

Jak to jest,
Stanąć przed Tobą Panie?
Widzieć wszystkie swoje grzechy jasno,
jak w źródlanym oceanie,

Jak to jest,
Stanąć przed Tobą Panie?
Widzieć całą swoją nędzę wyraźnie,
w czystej panoramie,

Jak to jest,
Stanąć przed Tobą Panie?
Odczuwać radość zarazem,
że mnie kochasz pomimo mojej nędzy nieustannie.

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://c.wrzuta.pl

Im bardziej uniżony

Im bardziej uniżony,
tym większa radość,
tym prawdziwsza,
choć widzę swoją marność,

Im bardziej uniżony,
tym bliżej Ciebie Panie,
im niżej jestem,
tym więcej się schylasz dla mnie,

O! Jaka to niepojęta łaska!
Jaka niepojęta jest Twoja dobroć Boże,
jak niepojęte jest Twoje miłosierdzie,
jak gwiazd morze,

Im bardziej uniżony jestem,
tym większa radość,
bo tym bliżej jestem światła,
i tym większą mam w duszy stałość.

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://catholicleader.com.au

Niepojęty Boże

Niepojęty Boże,
niezgłębiony miłości dworze,
niedosięgniony w doskonałości,
nieogarniony w mądrości,

O niepojęty Boże,
Miłosierdzie Twoje większe niż gwiazd morze,
Miłość Twoja słodka i subtelna jak utulenie lekkości,
a jednocześnie paląca niczym nieugaszony żar namiętności,

Mądrość Twoja nieosiągalna,
od krańca aż do krańca niepoznawalności,
Sprawiedliwość Twoja surowa,
ale przed nią miłosierdzie gości,

O niepojęty Majestacie,
w koronie miłości królujesz,
w blasku czystości miłujesz,
na dwór Niebieski swoje dzieci przyjmujesz,
w swej potędze, pokorności i prostocie serca pełnej krasie,

Chwała Twoja się powiększa sama,
od czasów Ewy i Adama,
chwała Twoja nie zna końca,
serca lgną same do Ciebie,
do swego Ojca,

Światło Twoje jak grom z najczystszej czystości,
Boże – Tyś niepojęty w miłości!
potęga Twoja przeraża wszystkie umysły,
a mądrość tajemna przewyższa najwyższe szczyty,
sięga tam gdzie nic nie sięga,
nad horyzont ukryty,

Czystość Twoja zatrważa wszystkie stworzenia,
najczystsza czystość miłości płomienia,
dobroć strumieniami się wylewa,
uśmiech Twój Niebiosa radością zalewa,

łaskami obdarowujesz, oddajesz je za darmo,
nic nie chcesz w zamian, niczego nie pragnąc,
Boże – Tyś niepojęty, Król ziemi i Nieba,
a moja dusza to sama nędza i bieda.

Zdjęcie pochodzi ze strony: https://taylorjoy.files.wordpress.com

Wierzę, że ta siła Panie

Wierzę, że ta siła Panie,
- ta siła miłości,
potrafi wszystko,
potrafi wyrwać zagubione owce z ciemności,

Wierzę, że ta siła Panie,
- ta siła miłości,
Ona jest najpotężniejsza,
Twe Światło boskości,

Wierzę, że ta siła Panie,
- ta siła miłości,
Uderzy na ziemię jak grom,
i rozproszy mroku ciemności,

Wierzę, że ta siła Panie,
- ta siła miłości,
Potrafi wszystko,
Potrafi zawrócić owce z drogi nicości.

Boże mój, badźże Umiłowany na wieki wieków!

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.radioesperanza.mx

Szukałem Cię Ojcze

Szukałem Cię Ojcze,
na tym ziemskim łez padole,
brakowało mi Ciebie jak tlenu,
a buntowałem się przeciw Tobie,

nie rozumiałem Twojej mądrości,
- nie chciałem,
szukałem pociech w ziemskiej radości,
- nie znalazłem,

szukałem w mamonie lata cztery,
miałem otwarte drzwi kariery,
wydawało mi się,
że świat był pod mymi stopami,
lecz zrozumiałem,
że jestem głupi,
i podążam za marnościami,

to wszystko przeminie,
jak mijają lata za latami,
jak zmieniają się pory roku,
sezony za sezonami,

nie ma prawdy w świecie,
kryje się za innymi drzwiami,
ludzi okrywa gęsta mgła,
przesłania ich zmysły złudzeniami,

duże pieniądze i wytwory urokliwe,
jak się im bliżej przyjrzeć – są obrzydliwe,
dzielą ludzi, wywołują spory,
zazwyczaj im więcej kto ma – tym bardziej jest chory,

Obrażałem Cię swoim życiem,
Zamiast oddać je w Twoje Święte dłonie,
Szkodziłem, zamiast czynić dobro,
zagubiłem się w sobie,

Chodziłem, przeszukałem wszystko,
Płakałem, bo nie mogłem Cię znaleźć nigdzie,
a byłeś blisko,

i kiedy już patrzyłem w bezkres beznadziei,
Ty przyszedłeś po mnie Ojcze mój,
wyciągnąłeś mnie ze śmierci celi.

Chwała Ci Ojcze, zawsze i wszędzie!
Składam swoją duszę w Twoje Święte ręce.

O radości słodka!
mnie wypełniająca,
przerwij tę cienką nić gorąca,
bo mdleję z nadmiaru miłości mego Ojca!